Przedmioty codziennego użytku a zdrowie hormonalne

związki endokrynnie czynne

Kluczowe pojęcie w tym tekście to związki endokrynnie czynne (ang. Endocrine disruptors, ED). Czym one są? Najprościej mówiąc, są to substancje o podobnej do naszych hormonów budowie chemicznej, które mogą zaburzać ich prawidłowe działanie i tym samym wpływać negatywnie na nasze zdrowie.

Jakie zaburzenia?

Związki endokrynnie czynne mogą wpłynąć na pojawienie się lub nasilenie wielu zaburzeń hormonalnych, ale też powszechnie występujących chorób. Najcześciej są to zaburzenia płodności, nowotwory hormonozależne, otyłość, cukrzyca, choroby układu krążenia oraz niestety nieprawidłowości w rozwoju płodu. Kwestia ED powinna być istotna dla systemów zdrowotnych krajów. Koszty związane z leczeniem konsekwencji narażenia na te substancje mogą w Europie wynieść nawet 150 mln euro, a według niektórych szacunków nawet 1,25 mld.  Zdaniem ekspertów nacisk powinien być kładziony na ochronę ciężarnych w pierwszym trymestrze ciąży. Niestety ekspozycja na ED zwiększa ryzyko wystąpienia wad rozwojowych oraz zmian w DNA dziecka, zwiększając narażenie na choroby cywilizacyjne w przyszłości oraz w kolejnych pokoleniach.

Co to za związki i gdzie się znajdują?

Lista związków jest długa, bo liczy prawie 1500 substancji i jest ciągle aktualizowana. Najlepiej poznany obecnie wpływ dotyczy tych uplastyczniających – plastyfikatorów. Są to głównie:

  • bisfenol A (BPA) i jego pochodne (m.in. bisfenol S, BPS), 
  • ftalany
  • dioksyny
  • polichlorowane bifenyle (PCB) czy 
  • środki zmniejszające palność (brominated flame retardants – BFR)

BPA free

Zacznijmy od najbardziej znanego z nich. Często widzimy, że produkt z tworzywa sztucznego ma oznaczenia „BPA free”. Tu właśnie chodzi o bisfenol A. Gdzie najczęściej się znajduje? W pojemnikach na żywność, płytach CD i DVD, klejach w produktach elektronicznych, kosmetykach, smoczkach (!), zabawkach, paragonach (papierach do drukarek termicznych), żywicach do powlekania wnętrza puszek metalowych… i wielu innych przedmiotach. Przenikanie BPA do żywności wzrasta podczas podgrzewania, a także w obecności produktów odczynie zasadowym i kwaśnym (np. soki). Negatywne efekty narażenia na BPA to nowotwory hormonozależne, przedwczesne porody, zespół policystycznych jajników, cukrzyca, otyłość…

Od planktonu po niedźwiedzie

Kolejny winowajca, a raczej ich grupa, to polibromowane difenyle (PBDE). Są to związki uniepalniające, czyli jak nazwa wskazuje, mają zmniejszyć palność danego tworzywa. Używa się ich w materiałach budowlanych i wykończeniowych, elektronice i elektryce, pokryciach mebli czy farbach. Skalę zanieczyszczenia PBDE obrazują wręcz szokujące przykłady. Mianowicie, związki te wykryto w tkance tłuszczowej niedźwiedzi polarnych oraz karpiach z najwyżej na świecie położonego jeziora Nam Co w Tybecie.  Naukowcy przez ostatnie lata obserwują jak stężenie tych zanieczyszczeń wzrasta w całym łańcuchu pokarmowym – od planktonu przez ryby do fok, wielorybów i niedźwiedzi polarnych. 

Jeden z difenyli – HBCD ma strukturę podobną do tetrajodotyroniny (hormon tarczycy) oraz powinowactwo do transtyretyny – białka transportowego tego hormonu. Jak można się domyślić HBCD może powodować zaburzenia w funkcjach tarczycy. Jak zmniejszyć narażenie na te substancje? Nie dopuszczać do przegrzewania sprzętu, wietrzyć pomieszczenia, odkurzać je. Istotnym kanałem narażenia jest też spożycie tłustych ryb. Stwierdzono istotny związek udziału takich ryb w diecie, a zawartością PBDE w tkance tłuszczowej ludzi.

Polichlorowane bifenyle (PCB), które znajdziemy w plastyfikatorach, farbach, impregnatach, pestycydach oraz produktach spalania odpadów przemysłowych to substancje które wywołują podobne skutki co HBCD. Podobnie jak tamte, kumulują się w tkance tłuszczowej. Jednak oprócz tego są związane z występowanie chorób układu krążenia. Absorbujemy je drogą oddechową i przezskórną, ale przede wszystkim przez żywność.

Plastik, wszędzie plastik

Ftalany są używane jak plastyfikatory, aby nadać plastikom twardość i elastyczność. Jak można się domyślić znajdują się niemal wszędzie – od wykładzin PCV, plastików samochodowych, zabawek, odzieży przeciwdeszczowej, pojemników plastikowych, torebek, po kosmetyki, odświeżacze powietrza. Znowu niestety, głównym źródłem narażenia jest żywność, do której ftalany się przedostają z opakowań lub w trakcie produkcji. Tak jak i inne składniki plastików, przedostają się one do łożyska. U kobiet narażonych na ftalany obserwuje się wczesne dojrzewanie piersi, choroby serca, nerek, wątroby. U mężczyzn natomiast wiąże się to z obniżoną liczbą plemników i stężenia testosteronu, a także łagodnymi guzami jąder. Ponadto stwierdzono, że ftalany przyczyniają się do zaburzeń pracy tarczycy i przysadki, a nawet do wystąpienia astmy.

Zanieczyszczone powietrze

Ostatnią grupą o której warto wspomnieć są dioksyny. Powstają w wyniku spalania odpadów, mogą znaleźć się w ściekach w wyniku wytwarzania chloru i pestycydów, są także emitowane przez przemysł metalurgiczny i hutniczy. Naturalnie są uwalniane podczas erupcji wulkanów i pożarów lasów. Jesteśmy narażeni na dioksyny zarówno poprzez wdychanie tych substancji, ale też przez układ pokarmowy oraz skórę. Niestety kumulują się one w tkance tłuszczowej i wątrobie. Przyczyniają się do chorób tarczycy oraz nowotworów układu pokarmowego, płuc i chłoniaków.

Co robić?

Zdaję sobie sprawę z tego, jak mało optymistycznie brzmią powyższe fakty. Czy możemy w ogóle coś poradzić na wszechobecne związki endokrynnie czynne? Oczywiście najważniejsze są zmiany systemowe, czyli np. zakazy sprzedaży foliówek i jednorazowych wyrobów (np. sztućców i talerzyków plastikowych), zakaz dodawania mikrogranulek do kosmetyków, czy zmiany związane z utylizacją produktów.  Jednak możemy wprowadzić zmiany w swojej codzienności, tak aby zmniejszyć narażenie na związki endokrynnie czynne:

  • zadbajmy, aby nasza żywność nie miała styczności ze sztucznymi tworzywami, a już tym bardziej gdy jest ciepła!
  • nie kupujmy zabawek dla dzieci z plastiku, 
  • zaparzajmy herbatę bez torebki, 
  • stawiajmy na jak najbardziej naturalne materiały podczas remontu czy budowy domów (np. drewniane okna i podłogi), 
  • zrezygnujmy ze sztucznych dywanów, 
  • nie bierzmy paragonów albo nie przechowujmy ich dużych ilości jeśli nie są nam potrzebne (duże stężenie ED wykrywa się u ekspedientek),
  • zamiast lunchboxa z plastiku, używajmy słoika albo pojemników szklanych i metalowych,
  • wywietrzajmy nasze pomieszczenia,
  • kupując cokolwiek, zastanówmy się z jakiego to jest materiału i czy nie można ewentualnie znaleźć czegoś bardziej przyjaznego (np. zamiast plastikowej doniczki, kupmy szklaną czy porcelanową),
  • kupujmy kosmetyki o prostym składzie, najlepiej w przyjaznych dla środowiska i dla nas opakowaniach,
  • kupujmy ubrania z dobrych materiałów.

Człowiek w ciągu dnia jest narażony na mieszaninę różnych związków endokrynnie czynnych. To czy wpłyną one negatywnie na jego zdrowie zależy od czasu narażenia, składu i rodzaju związków, jego wieku. Jeśli chcesz sprawdzić swój poziom narażenia na działanie ED to polecam zrobić test na stronie: https://www.detoxed.pl/#/ankieta . Warto także śledzić informacje na ten temat publikowane przez autorki.

Źródła:

https://diabetologia.mp.pl/powiklania/inne/184547,zwiazki-chemiczne-zaburzajace-czynnosc-ukladu-dokrewnego

https://diabetologia.mp.pl/powiklania/inne/184547,zwiazki-chemiczne-zaburzajace-czynnosc-ukladu-dokrewnego

Całą lekcję na ten temat znajdziesz w kursie Dieta wegańska a PCOS


Poszukujesz więcej informacji? Zajrzyj do kursów online i webinarów.

 

 


Poszukujesz sprawdzonych informacji na temat diety roślinnej albo gotowych jadłospisów? Zajrzyj do sklepu.

Absolwentka dietetyki na SGGW w Warszawie Pomoże Ci jeść roślinnie lub bardziej roślinnie. Promuje dietę planetarną, dobrą dla planety i ludzi. Wesprze dietoterapią w problemach hormonalnych (nieregularne miesiączki, menopauza, PCOS, Hashimoto, itd.), staraniach o dziecko, endometriozie. Na bieżąco aktualizuje swoją wiedzę i uczestniczy w wartościowych konferencjach i szkoleniach. Pisze dla magazynu Vege, V-mag, jest autorką kursu na temat dietoterapii w PCOS na platformie vegetitian.com .

Dodaj komentarz