Jedzenie ma znaczenie… dla mówienia! – czyli siła kryje się w mięśniach

Pewnie nie raz natknęliście się na artykuły na temat zalet karmienia piersią lub dostosowywania pierwszych posiłków malucha w ramach określonych zasad (np. BLW – bobas lubi wybór). Czemu jedzenie ma tak duże znaczenie dla rozwoju dziecka? Dlaczego niektóre dzieci mają problem z przyjmowaniem pokarmu? Jaki wpływ ma sposób jedzenia i jego konsystencja na rozwój mowy dziecka? Na wszystkie pytania postaram się odpowiedzieć w niniejszym artykule.

Jedzenie i picie, oddychanie oraz mówienie wymagają prawidłowego funkcjonowania w obrębie tzw. traktu ustno-twarzowego (orofacjalnego). W dużej mierze mamy tutaj na myśli prawidłową anatomię głowy i szyi oraz zachowane funkcje mięśni twarzy, języka, podniebienia miękkiego czy krtani. Wszystkie czynności, które wykonywane są w tym obszarze, powinny być odpowiednio skoordynowane i przebiegać w sposób harmonijny. Oddychanie i połykanie są pierwotnymi funkcjami w rozwoju człowieka, dlatego, jeżeli zauważamy w tym zakresie pewne nieprawidłowości, możemy spodziewać się ich również w rozwoju mowy dziecka. Dlatego w razie wątpliwości należy jak najszybciej udać się do specjalisty – neurologopedy lub logopedy zajmującymi się wczesną interwencją oraz pracą z maluchami.

Połykanie, oddychanie, mówienie – czyli wszystko działa we współpracy

Kiedy wyobrazimy sobie przyjście dziecka na świat, pierwszym sygnałem dźwiękowym będzie dla nas – płacz. To pierwotna forma komunikacji, która pojawia się na początku naszego życia. W momencie narodzin jest również jednoznacznym sygnałem, że dziecko oddycha, ponieważ to oddech jest siłą napędową dla mówienia. Kolejnym ważnym aspektem jest połykanie pokarmu w trakcie karmienia dziecka piersią – jeżeli pojawiają się w tym obszarze pewne problemy, możemy podejrzewać, że występują trudności anatomiczne lub funkcjonalne z pobieraniem mleka z piersi matki. Jedną z najczęściej występujących wad anatomicznych w obrębie jamy ustnej jest skrócenie wędzidełka podjęzykowego. Ocena funkcji języka oraz przygotowanie przed i pozabiegowe należy do kompetencji logopedy, jednak warto również skonsultować się z doradcą laktacyjnym, który oceni przebieg samej laktacji. Z czasem w rozwoju dziecka zaczynają pojawiać się w o k a l i z a c j e (głużenie i gaworzenie), a w późniejszym czasie proste wyrazy i zdania. Proces ten następuje równolegle z rozszerzaniem diety malucha, ale należy pamiętać, że za funkcje odgryzania, żucia czy połykania odpowiadają te same mięśnie, które wykorzystujemy w czasie artykulacji. Dlatego na konsultację logopedyczną bardzo często zostaniecie zaproszeni z czymś do jedzenia – dzięki temu specjalista będzie mógł ocenić pierwotne funkcje, nad którymi pracujemy przed mówieniem, jeżeli pojawiają się jakieś trudności.

Karmienie piersią a rozwój narządu mowy

Badacze nie mają wątpliwości, że karmienie dziecka piersią sprzyja prawidłowemu rozwojowi twarzy i funkcji artykulacyjnych. W dużej mierze jest to spowodowane faktem, że pierś jest bardzo plastyczna i to ona dostosowuje się do warunków anatomicznych malucha, wspomagając optymalny rozwój mięśni i kości w obrębie twarzoczaszki. Ten rodzaj karmienia stymuluje koordynację oddechu, przede wszystkim swobodny oddech torem nosowym i domknięcie warg, a także siłę języka i właściwe ukształtowanie podniebienia przez ruch pompujący oraz przygotowanie żuchwy do funkcji żucia. Jednak z różnych powodów karmienie piersią nie zawsze jest dla mamy i dziecka możliwe. Nie należy wtedy załamywać się, lecz skonsultować problem ze specjalistą. Wtedy będzie można odpowiednio dobrać smoczek, ponieważ w przypadku karmienia butelką to dziecko musi dostosować się do narzędzia (smoczka, butelki, sposobu ułożenia) oraz ewentualne zaproponować ćwiczenia wspomagające pracę mięśni malucha.

Smoczek i jego znaczenie w karmieniu dziecka

Dziecko karmione butelką powinno mieć warunki jak najbardziej zbliżone do karmienia piersią. Na samym początku nie należy wkładać smoczka do ust dziecka. W rozwoju malucha bardzo ważne jest funkcjonowanie pewnych odruchów i jednym z nich jest szukanie brodawki i piersi. Delikatnie dotykamy rynienki podnosowej i lekko wprowadzamy smoczek do jamy ustnej, z uwagą, że podrażnienie jej górnej części (podniebienia twardego i miękkiego) będzie stymulowało odruch ssania. Smoczek powinien być zbliżony kształtem do budowy brodawki i części piersi, a maluch ma za zadanie obejmować go w całości, tj. opierając szeroko wargi o podstawę smoczka, nieznacznie dociskając, z językiem znajdującym się pod smoczkiem, z możliwością pompowania siłą mięśni (nie: biernym wlewaniem pokarmu na tylną ścianę gardła). Dlatego należy również zwrócić uwagę, w jakiej pozycji karmimy dziecko. Butelka powinna znajdować się bardziej w ułożeniu piersi – poziomo, a dziecko bardziej pionowo, jak najbliżej pozycji naturalnej dla karmienia. Warto również zwrócić uwagę, że mleko z piersi nie zawsze płynie od razu – z tego powodu można chwilę dać dziecku possać pusty smoczek, by potem nastąpiła reakcja otrzymania pokarmu. Rytm karmienia jest sprawą bardzo intymną, ogromne znaczenie ma więź między matką a dzieckiem – powinniśmy w karmieniu butelką również zbudować pewną relację, a nie jedynie mechanicznie wprowadzać pokarm.

Wprowadzenie pokarmów i rozszerzanie diety

Obecnie zaleca się wprowadzanie do diety dziecka innych pokarmów niż mleko od 6. miesiąca życia. Wiąże się to z rozwojem psychoruchowym malucha oraz dojrzałością układu pokarmowego. Warto, aby dzieci między 6 a 8 miesiącem życia dostawały już dwie przekąski dziennie, a powyżej 9. miesiąca od trzech do pięciu posiłków dziennie. Chcemy, aby ten proces przebiegał stopniowo, przyzwyczajając dziecko do nowych konsystencji i smaków. Należy pamiętać, że w rozszerzaniu diety jednym z najważniejszych aspektów jest różnorodność pokarmów oraz ich poznawanie. Gdy maluch skończy 1. rok życia w jego diecie powinny już dominować pokarmy stałe.  Rozszerzenie diety nigdy nie może przebiegać w stresie. Musimy pamiętać, że jest to zupełnie nowa forma pokarmu i dziecko będzie się do niej stopniowo przyzwyczajało. Jedzenie ma różny zapach, smak, barwę czy konsystencje – wszystkie te aspekty będą dużym wyzwaniem dla malucha, dlatego warto dać mu je poznać – powąchać, nieco posmakować, a nawet pobawić się pokarmem rękami. Szczególnie ostatni element bywa trudny do zaakceptowania przez rodziców, jednak gdy zastanowimy się nieco nad funkcjonowaniem naszego ciała, staje się bardziej oczywisty. W naszym mózgu ośrodki związane z odbieraniem bodźców dotykowych i poruszaniem dłońmi oraz elementami jamy ustnej są położone bardzo blisko siebie. Nawet my, dorośli, gdy chcemy kupić jabłko, na początku je oglądamy, sprawdzamy, czy jest odpowiednio twarde, wąchamy, a dopiero potem smakujemy. Dla dziecka każdy zaproponowany przez nas posiłek będzie poznawaniem nowego obszaru świata, również na poziomie zmysłowym. Dając mu czas, poczucie bezpieczeństwa i różnorodność posiłków wspomagamy jego prawidłowy rozwój.

Kształtowanie się twarzy i pozycja spoczynkowa języka

Wygląd naszej twarzy zależy nie tylko od przekazanych genów, lecz także kształtowania się prawidłowych wzorców ssania, odgryzania, połykania, żucia czy oddychania. Wiemy już, że mięśnie i kości w obrębie twarzy rozwijają się w trakcie karmienia, rozszerzania diety oraz pierwszych komunikatów dziecka. Tak jak wspominałam wcześniej, na samym początku sprawdzamy anatomię oraz odruchy i funkcje w obrębie twarzy. Pozycję języka ocenia logopeda, jak również przygotowuje malucha do zabiegu frenotomii, czyli podcięcia wędzidełka u lekarza specjalisty, jeżeli występuje takie wskazanie. Zabieg jest bezpieczny i znacznie ułatwia rozwój prawidłowego połykania u dziecka w przypadku skrócenia (ankyloglosji). Niewłaściwe ułożenie języka w czasie ssania, a później połykania pokarmów stałych może wiązać się z nieprawidłowym ukształtowaniem podniebienia, problemami z napięciem mięśniowym (siłą mięśni) w obrębie twarzy, powstawaniem wad zgryzu, nieprawidłową wymową i wadami artykulacyjnymi, a wtórnie również z rozwojem niewłaściwej postawy ciała. Ważnym aspektem jest również obserwacja ułożenia warg i języka w czasie spoczynku – gdy dziecko nie je albo nie mówi, a także w czasie snu. W momencie przejścia z płynnej konsystencji mleka na pokarmy stałe zmienia się również sposób połykania. Wargi wspomagają zęby w odgryzaniu, a język ma znacznie więcej pracy z transportowaniem kęsa pokarmu w jamie ustnej z jednej strony na drugą, stymulując prawidłowe żucie. Z typu niemowlęcego połykanie przechodzi na dojrzałe z dociśnięciem 2/3 języka do podniebienia – taki układ języka powinien pojawić się również w spoczynku przy domkniętych ustach, delikatnie rozwartych zębach i językiem przyciśniętym do podniebienia. W ten sposób zapewniamy także możliwość optymalnego oddychania przez nos, które ma ogromne znaczenie dla odpowiedniej siły mięśniowej i koncentracji dziecka, a także jakości jego snu. Nie zawsze jest to jednak możliwe z powodu częstych infekcji, alergii czy przerośniętych migdałków u dzieci – wszystkie wymienione trudności wymagają konsultacji specjalistycznej. O tym temacie więcej przeczytacie w kolejnych artykułach z logopedycznej serii.

Jedzenie ma znaczenie dla mówienia — podsumowanie

Mam nadzieję, że teraz będzie to najbardziej oczywista sprawa na świecie. Połykanie, oddychanie i artykulacja mają miejsce przy udziale tych samych struktur, tych samych zespołów mięśni i wymagają funkcjonowania w harmonii. Wtórnie wpływają na aspekty pozornie zupełnie z nimi niezwiązane – jak postawa ciała czy jakość snu. Dbanie o odpowiednie karmienie dziecka nie tylko w aspekcie jakości pokarmu, lecz także sposobu, w jaki nasze dziecko go spożywa, będzie wspomaganiem rozwoju mowy waszego malucha.

Literatura:

  1. Cieszynska J., Korendo M, Wczesna interwencja terapeutyczna. Stymulacja rozwoju dziecka od noworodka do 6. roku życia, Kraków 2008.
  2. Kittel A.M, Terapia miofunkcjonalna, Wrocław 2014.
  3. Kowalewska-Kantecka B., Fundamentalne znaczenie karmienia piersią dla zdrowia i rozwoju dziecka, Pediatr Med Rodz 2011, 7 (4), p. 420-426.
  4. Machoś M., Diagnoza neurologopedyczna niemowlęcia. Ocena odruchów ze sfery orofacjalnej oraz umiejętności istotnych dla rozwoju mowy, Bytom 2010.
  5. Mohrbacher, Kendall-Tackett K., Karmienie piersią. Siedem naturalnych praw, Warszawa 2018.
  6. McKeown P., Zamknij usta. Podręcznik oddychania metodą Butejki, Wrocław 2014.
  7. Regner A., Wybrane techniki manualne wspomagające terapię ustno-twarzową, Wrocław 2019.
  8. Rokitiańska M., Podstawy ortodoncji dla logopedów, Bydgoszcz 2004.
  9. Rządzka M., Odruchy oralne u noworodków i niemowląt. Diagnoza i stymulacja, Kraków 2019.

 

 


Poszukujesz sprawdzonych informacji na temat diety roślinnej albo gotowych jadłospisów? Zajrzyj do sklepu.

Dorota Archicińska-Powalska – założycielka Logomove, neurologopeda, logopeda ogólny i kliniczny, terapeuta miofunkcjonalny, trener oddechu, instruktor jogi. Absolwentka dwóch kierunków na Uniwersytecie Warszawskim oraz studiów podyplomowych na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie oraz na wydziale rehabilitacji Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Wielbicielka nieustannego rozwoju, uczestniczka wielu warsztatów, konferencji i kursów doszkalających. W swojej pracy wykorzystuje podejście holistyczne, którego podstawą jest dokładna diagnoza pacjenta. Zawsze dba o atrakcyjność zajęć i dostosowuje materiały do zainteresowań. Specjalizuje się w połączeniu klasycznej terapii logopedycznej z metodami manualnymi oraz miofunkcjonalnymi, a także wykorzystaniem technik oddechowych, redukcji stresu czy elementów terapii ruchem. Większość doświadczeń zawodowych zdobywała w poradniach, szpitalach oraz ośrodkach rehabilitacji neurologicznej. Prowadzi warsztaty i webinary, stale dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Dodaj komentarz