Dieta i styl życia a libido – vegetitian.com

Blog

Dieta i styl życia a libido

Dieta i styl życia a libido

„Zdrowie seksualne jest to integracja biologicznych, emocjonalnych, intelektualnych i społecznych aspektów życia seksualnego konieczna do pozytywnego rozwoju osobowości, komunikacji i miłości”. Tak znaczenie zdrowia seksualnego podkreśla Światowa Organizacja Zdrowia. Jak widzimy, wiele aspektów się składa na harmonię w tej kwestii. Zatem gdy którykolwiek z nich nie funkcjonuje prawidłowo, cierpią na tym pozostałe.

W tym artykule skupimy się na kwestii diety, a przede wszystkim stylu życia, które jak udowodniono, mają ogromne znaczenie dla jakości naszego życia seksualnego.

Dieta dla libido?

Nie widzę potrzeby omawiania wszystkich, ważnych dla libido składników odżywczych po kolei. Tak naprawdę, do zachowania prawidłowych funkcji seksualnych potrzeba zdrowej, zbilansowanej diety. Na ten temat znajdziecie tu dużo treści. W kontekście libido najistotniejszymi wydają się witaminy z grupy B, w tym bardzo ważna na diecie roślinnej B12, ale też magnez, cynk, żelazo, witamina D i E. Jeśli zastanowić się gdzie je znajdziemy, to nasuwa się po prostu urozmaicony sposób żywienia, w którym uwzględnimy strączki, pełne ziarna zbóż, orzechy, pestki, warzywa (w tym zielone!) i owoce. Oczywiście na diecie roślinnej musimy pamiętać o suplementacji witamin B12 i D, a także przynajmniej od czasu do czasu omega-3 w postaci EPA i DHA.


Wszystko to znajduje odzwierciedlenie w danych naukowych. W jednym z badań oceniono wzorce żywieniowe i funkcjonowanie seksualne u 595 kobiet z cukrzycą typu 2. Dowiedziono, że im bardziej przestrzegały zasad diety śródziemnomorskiej (strączki, pełne ziarna, ryby, oliwa, ograniczenie czerwonego mięsa), tym lepsze było ich pożycie intymne. Z kolei w grupie, która prowadziła dietę najmniej zbliżoną do śródziemnomorskiej, odnotowano najwyższe rozpowszechnienie zaburzeń seksualnych.

To może jakieś suplementy?

Jeśli mówimy o suplementacji innej niż ta niezbędna wymieniona wcześniej, to pod rozwagę można wziąć miłorząb japoński i macę. W niewielkich badaniach wykazano, że wpłynęły one pozytywnie na zaburzenia seksualne związane z działaniem SSRI – selektywnym inhibitorem wychwytu zwrotnego serotoniny, czyli lekiem stosowanym w leczeniu m.in. depresji.

Jednak należy wiedzieć, że w przypadku Ginkgo istnieją przeciwskazania do jego stosowania, więc należy być ostrożnym.
Obiecujące wydają się także dane na temat Tribulus terrestris. W badaniu brazylijskich kobiet z dysfunkcją seksualną 90-dniowa suplementacja 250 mg Tribulusa spowodowała istotny wzrost wyników satysfakcji seksualnej mierzony przy użyciu skali FSFI. W innym badaniu z podwójnie ślepą próbą, kontrolowanym placebo podawano Tribulus w dawce 7,5 mg/dobę kobietom z hipoaktywnym zaburzeniem popędu seksualnego i również stwierdzono istotną poprawę.

Podstawa – zdrowie psychiczne

Codziennie jesteśmy pod wpływem małych stresorów, które mają korzystny wpływ na zdrowie, motywację, wydajność w działaniu i poprawę samopoczucia. Jednak nagromadzenie stałych stresorów, niemających nic wspólnego z energią i motywacją, czy po prostu wystąpienie nagłych traumatycznych zdarzeń, może potencjalnie przyczynić się do dysfunkcji seksualnych. W jednym z badań kobiety z wysokim poziomem stresu odczuwały mniejsze pobudzenie narządów płciowych, miały wyższy poziom kortyzolu i zgłaszały większe rozproszenie podczas oglądania filmu erotycznego niż kobiety z „przeciętnej grupy stresowej”. Tak więc wysoki poziom przewlekłego stresu związany był z niższym poziomem pobudzenia seksualnego narządów płciowych. Warto zatem sięgać po treningi relaksacji, mindfullnes, jogę i inne narzędzia, które pozwolą nam każdego dnia minimalizować stres. Niestety często przypominamy sobie o nich już w momencie krytycznym.

Najpierw sen, potem seks

Popęd seksualny to kolejna z wielu sfer naszego życia, która zależy od dobrego i odpowiednio długiego snu. W badaniach ogromna większość kobiet sugerowała, że więcej snu poprzedniej nocy zwiększyło ich pożądanie seksualne następnego dnia. Kobiety, które miały dłuższy średni czas snu, zgłaszały większe pobudzenie narządów płciowych niż kobiety o krótszych czasach snu.

Rzuć palenie

Według dostępnych danych bardzo częste używanie nikotyny zmniejsza o nawet 30% przyjemność ze stymulacji narządów płciowych i powoduje zmianę normalnej odpowiedzi seksualnej u kobiet. Antyestrogenne skutki palenia mają negatywny wpływ na unaczynienie macicy, łechtaczki i warg wargowych. Negatywnym efektem jest także opóźnienie orgazmu i zmniejszeniu nawilżenia pochwy. Dlatego można postawić hipotezę, że palenie jest czynnikiem ryzyka dla funkcji seksualnych kobiet, chociaż patofizjologiczne mechanizmy negatywnych objawów palenia na kobiecą seksualność są nadal niejasne.

Alkohol pomaga? Tak Ci się tylko wydaje…

Mimo że alkohol kojarzy nam się z większą swobodą w komunikacji i łatwością zbliżeń to w rzeczywistości, szczególnie w większych dawkach osłabia reakcje seksualne obu płci. U kobiet w dłuższej perspektywie powoduje zmniejszone nawilżenie pochwy. W jednym z badań panie zgłaszające się na leczenie uzależnienia od alkoholu zgłaszały niskie pożądanie seksualne (55%), niezdolność do osiągnięcia orgazmu (52,5%) lub brak satysfakcji mimo jego osiągnięcia (50%).

W porównaniu ze zdrowymi kobietami, uzależnione od alkoholu zgłaszały niższe wyniki we wszystkich domenach seksualnych. Niski poziom wykształcenia, wczesna inicjacja alkoholowa, dłuższe spożywanie alkoholu i uzależnienie od innych substancji wydają się być najważniejszym czynnikiem ryzyka rozwoju zaburzeń seksualnych. Paradoksalnie, pomimo hipoaktywnego zaburzenia popędu seksualnego, częstotliwość aktywności seksualnych wydają się zwiększone zarówno w przypadku przewlekłego, jak i ostrego nadużywania alkoholu.

Jak widać, na rady dotyczące zwiększenia libido składa się sporo rzeczy niezwiązanych z żywieniem. Mimo że jest ono bardzo ważne, to sama dieta czy suplementy nie wystarczą. Nie nadrobimy tym niedosypiania, nadużywania alkoholu i papierosów, przewlekłego stresu czy złego stanu zdrowia. Jak zawsze okazuje się, że ważny jest całokształt. Dbajmy więc o siebie w całości i każdego dnia po trochu!

Śledź nas! Wkrótce pojawią się warsztaty Katarzyny Rećko “Dieta roślinna w zespole policystycznych jajników”.

 

 

 

 

 


Poszukujesz sprawdzonych informacji na temat diety roślinnej albo gotowych jadłospisów? Zajrzyj do sklepu.

.

Absolwentka dietetyki na SGGW w Warszawie Pomoże Ci jeść roślinnie lub bardziej roślinnie. Promuje dietę planetarną, dobrą dla planety i ludzi. Wesprze dietoterapią w problemach hormonalnych (nieregularne miesiączki, menopauza, PCOS, Hashimoto, itd.), staraniach o dziecko, endometriozie. Na bieżąco aktualizuje swoją wiedzę i uczestniczy w wartościowych konferencjach i szkoleniach. Pisze dla magazynu Vege, V-mag, jest autorką kursu na temat dietoterapii w PCOS na platformie vegetitian.com .

Dodaj komentarz